RODO – WYROK SĄDU REJONOWEGO W TORUNIU Z DNIA 28 GRUDNIA 2018 R.

RODO wyrok sądu

Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 28 grudnia 2018 r.

IV P 364/18 – Jeden z pierwszych wyroków rozstrzygających o zasadności podpisania dokumentów z zakresu ochrony danych przez pracownika.

W sentencji wyroku znajdziemy uznanie powództwa oraz zasądzenie kosztów od pozwanej Spółki (pracodawcy).

Pracownik wniósł powództwo tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w trybie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy. Przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie było niepodpisanie przez pracownika dokumentów z zakresu ochrony danych osobowych.

W uzasadnienia Wyroku wynika, iż pracownik otrzymał do podpisu następujące dokumenty:

  • Oświadczenie o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych;
  • Oświadczenie o zgodzie na funkcjonowanie w miejscu pracy monitoringu, utrwalenie wizerunku pracownika w miejscu pracy i przetwarzanie danych osobowych w tym zakresie;
  • Oświadczenie o przestrzeganiu zasad i przepisów ochrony danych osobowych i o zachowaniu tajemnicy danych osobowych zawierające oświadczenie o zapoznaniu się z przepisami ochrony danych osobowych, zasadami przetwarzania i ochrony danych osobowych i zobowiązanie do przestrzegania zasad i przepisów z zakresu ochrony danych osobowych oraz informacji objętych prawem tajemnicy przedsiębiorstwa podczas wykonywania obowiązków służbowych oraz oświadczenie o przyjęciu do wiadomości i stosowania zasad dotyczących bezpieczeństwa danych osobowych w firmie.

Sąd wyraźnie wskazuję, iż przede wszystkim pracodawca jako administrator danych powinien określić prawidłową podstawę przetwarzania danych osobowych. W dostarczonych dokumentach Sąd w moim odczuciu słusznie podnosi, iż w relacjach pracowniczych nie powinniśmy opierać się na przesłance wynikającej z art. 6 ust. 1 lit a) RODO, bowiem zgoda podmiotu danych powinna być wyrażona dobrowolnie, konkretnie, świadomie i jednoznacznie co w relacjach pracodawca – pracownik budzi wątpliwości. Odnosząc się do zgody na przetwarzanie danych osobowych Sąd podkreśla, iż zgoda ta mogła dotyczyć wyłącznie danych których pracownik nie miał obowiązku udostępniać pracodawcy zgodnie z art. 22 1 Kodeksu pracy.

Ponadto żądanie zgody na funkcjonowanie w miejscu pracy monitoringu, utrwalenie wizerunku pracownika w miejscu pracy i przetwarzanie danych jest nadmierne bowiem również w tym zakresie regulują nam przepisy w art. 22 2 Kodeksu pracy o monitoringu wizyjnym. Przepisy te wskazują, iż pracodawca powinien wskazać cele, zakres oraz sposób zastosowania monitoringu a informację te ustalić w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy. Pracodawca informuje pracowników o wprowadzeniu monitoringu, w sposób przyjęty u danego pracodawcy, nie później niż 2 tygodnie przed jego uruchomieniem a przed dopuszczeniem pracownika do pracy przekazuje powyższe informacje na piśmie.

Sąd wskazuję, iż w przepisach jest tylko wskazanie, iż pracodawca informuję o wprowadzeniu monitoringu, jego celu, zakresie oraz sposobie zastosowania a jego wprowadzenie nie jest zależne od zgody pracownika.

Sąd podał w wątpliwość podpisanie oświadczenia o przestrzeganiu zasad i przepisów ochrony danych osobowych i o zachowaniu tajemnicy danych osobowych zawierające oświadczenie o zapoznaniu się z przepisami ochrony danych osobowych, zasadami przetwarzania i ochrony danych osobowych i zobowiązanie do przestrzegania zasad i przepisów z zakresu ochrony danych osobowych oraz informacji objętych prawem tajemnicy przedsiębiorstwa podczas wykonywania obowiązków służbowych oraz oświadczenie o przyjęciu do wiadomości i stosowania zasad dotyczących bezpieczeństwa danych osobowych w firmie bowiem samo niepodpisanie przez pracownika w/w dokumentów może oznaczać, iż pracownik nie posiada stosownej wiedzy z zakresu ochrony danych osobowych, a jeśli posiada to nie będzie czynił z niej użytku. Skutkować to może zdaniem Sądu odsunięciem pracownika od pracy w trybie art. 100 § 2 pkt 4 Kodeksu pracy (podstawowym obowiązkiem pracownika jest dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę), jednak nie może prowadzić do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika i nie może stanowić ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Sąd wskazuję, że podpis jest pewnego rodzaju deklaracją a nie obowiązkiem pracownika sensu stricto.

Wskazując również na ugruntowane orzecznictwo, iż zastosowanie przesłanki z art. 52 § 1 pkt. 1 Kodeksy pracy wchodzi w grę tylko wtedy gdy zachowanie pracownika jest szczególnie naganne oraz stanowi rażące i drastyczne złamanie reguł postępowania. W zaistniałej sprawie zdaniem Sądu nie można tutaj mówić o takim zachowaniu.

Sąd podkreśla, również jak ważne jest chociażby przeszkolenie pracowników niezależnie od ich stanowiska i uświadomienie zarówno pracownikom wyższego szczebla jak i pracownikom szeregowym funkcjonowania zasad z zakresu ochrony danych.

Podsumowując pracodawca jako administrator danych powinien:

  • Prawidłowo określić podstawę prawną przetwarzania danych pracowniczych;
  • Przy wyrażeniu zgody zapewnić dobrowolność oraz pamiętać o zasadzie równowagi stron przy wyrażeniu zgody, bowiem w przypadku wątpliwości co do jej dobrowolności może okazać się ona nieważna;
  • Sukcesywnie podnosić świadomość pracowników z zakresu ochrony danych poprzez m.in. szkolenia oraz dbać o prawidłowe przestrzeganie zasad wynikających z RODO.

 

Autor: Aleksandra Kiełbratowska

RODO anonimizacja i pseudonimizacja.

RODO anonimizacja pseudonimizacja

Anonimizacja oraz pseudonimizacja – objaśnienia (RODO).

Opierając się na treści nowego unijnego rozporządzenia ogólnego o ochronie danych (RODO) oraz przyjętej w dniu 10 kwietnia 2014 r. opinii 05/2014 w sprawie technik anonimizacji, wskazujemy na różnice pomiędzy obydwoma pojęciami.

Podstawowa różnica polega na tym, że skutkiem anonimizacji jest nieodwracalne uniemożliwienie identyfikacji osoby. Natomiast przy zastosowaniu pseudonimizacji nadal istnieje prawdopodobieństwo pośredniego zidentyfikowania osoby fizycznej.

Anonimizacja.

Jak wskazano w ww. opinii, skuteczne rozwiązanie w zakresie anonimizacji uniemożliwia wszystkim stronom wyodrębnienie konkretnej osoby fizycznej ze zbioru danych. Uniemożliwia też, tworzenie powiązań między dwoma zapisami w zbiorze danych (lub między dwoma oddzielnymi zbiorami) i wnioskowanie jakichkolwiek informacji z tych danych. Przy stosowaniu anonimizacji samo usunięcie elementów umożliwiających bezpośrednią identyfikację nie wystarcza do zapewnienia aby zidentyfikowanie osoby (której dane dotyczą) nie było już możliwe. Często konieczne będzie podjęcie dodatkowych środków w celu zapobieżenia identyfikacji takiej osoby. Proces anonimizacji polega na tym, by nie istniała już możliwość wykorzystania danych do zidentyfikowania osoby fizycznej za pomocą „wszystkich sposobów, jakimi może posłużyć się” administrator danych lub osoba trzecia. Istotnym czynnikiem jest fakt, że przetwarzanie musi być nieodwracalne. Jeżeli anonimizacja została przeprowadzona w sposób skuteczny nie będziemy już przetwarzać danych osobowych, w rozumieniu ustawy czy RODO.

Jeżeli natomiast chodzi o pseudonimizację, to w istocie należy uznać ją za środek bezpieczeństwa. Nie jest to natomiast metoda anonimizacji.

Pseudonimizacja.

Pseudonimizacja polega na zastępowaniu jednego atrybutu (z reguły atrybutu nietypowego) w zapisie innym atrybutem. W związku z tym nadal istnieje prawdopodobieństwo pośredniego zidentyfikowania osoby fizycznej. Dlatego też stosowanie samej pseudonimizacji nie będzie skutkowało anonimowym zbiorem danych.

Przykładowe metody pseudonimizacji opisane w ww. opinii to np.:

  • szyfrowanie z kluczem tajnym:

W tym przypadku posiadacz klucza może z łatwością ponownie zidentyfikować każdą osobę, której dane dotyczą, poprzez odszyfrowanie zbioru danych.

  • funkcja skrótu:

Polega na skróceniu danych osobowych do określonych wartości np.:

– imię i nazwisko skracamy do inicjałów;

– numer i adres zamieszkania do pierwszych liter ulicy i miejscowości.

  • tokenizacja:

Technika ta jest zwykle stosowana w sektorze finansowym w celu zastąpienia numerów identyfikacyjnych kart wartościami, które ograniczają ich użyteczność dla osoby trzeciej. Tokenizacja polega na stosowaniu mechanizmów szyfrowania jednokierunkowego lub na przypisaniu za pomocą funkcji indeksu, sekwencji liczb lub losowo wygenerowanych liczb, które nie zostały w sposób matematyczny uzyskane z danych pierwotnych .

W kontekście stosowania RODO podkreśla się, że pseudonimizacja może być jedną z metod zabezpieczenia danych. Zmniejsza ryzyko dla osób, których dane dotyczą, oraz pomaga administratorom i podmiotom przetwarzającym wywiązać się z obowiązku ochrony danych.

Istotne jednak jest, że tylko takie przetworzenie danych osobowych, które trwale uniemożliwia identyfikację osoby fizycznej (anonimizacja) lub wręcz usunięcie/zniszczenie danych skutkuje tym, że nie przetwarzamy już danych osobowych. Czyli nie musimy mieć podstawy prawnej do ich przetwarzania.

Anonimizacja i pseudonimizacja w firmach/organizacjach.

W kontekście przetwarzania danych osobowych przez firmy/organizacje, pamiętać należy, że informacje stanowiące dane osobowe, do których przetwarzania nie ma podstaw prawnych (np.: o stanie zdrowia dłużników) nie będą danymi, tylko w przypadku gdy w sposób nieodwracalny nie będzie można zidentyfikować osoby fizycznej (tj. np. dłużnika). Technika polegająca np.: na fizycznym rozdzieleniu danych identyfikacyjnych dłużnika i dotyczących jego zadłużenia od danych dotyczących jego stanu zdrowia i powiązanie ich jedynie poprzez przypisanie określonego numeru będzie przykładem pseudonimizacji. Nie można w takim przypadku uznać, że firma/organizacja nie przetwarza danych o stanie zdrowia. Zidentyfikowanie osoby fizycznej nie jest bowiem trwale uniemożliwione.

Status administratora danych a benefity

Dziś prezentujemy bardzo ciekawą decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, która potwierdza nasze stanowisko prezentowane już od kilku lat odnośnie tego, kto posiada status administratora danych osobowych pracowników i zgłaszanych przez nich osób w kontekście zawieranych przez pracodawców umów z podmiotami udostępniającymi platformy benefitowe. Oczywiście nie zgadzamy się z decyzją w 100% (np. odnośnie podstawy przetwarzania danych osobowych, która legalizuje przetwarzanie danych osób korzystających z kart benefitowych), jednak należy docenić fakt zajęcia się przez GIODO tą trudną materią i rozstrzygnięcie tej podstawowej kwestii, a więc kto ww. relacji posiada status administratora danych. Myślę, że zastosowany przez GIODO tok rozumowania będzie jeszcze niejednokrotnie przywoływany i wykorzystywany przy ocenie innych przepływów danych osobowych.

Decyzja GIODO DIS/DEC-594/15/62961

Poniżej treść decyzji:

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych

dr Edyta Bielak – Jomaa

Warszawa, dn. 15 lipca 2015 r.

DIS/DEC-594/15/62961

D E C Y Z J A

Na podstawie art. 104 § 1 i art. 105 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), art. 12 pkt 2, art. 18 ust. 1 pkt 1, art. 22 w związku z art. 23 ust. 1 pkt 1, art. 24 ust. 1 i art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1182 z późn. zm.), po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego w sprawie przetwarzania danych osobowych przez B.S.A.,

I. Nakazuję B. S.A. przywrócenie stanu zgodnego z prawem poprzez zaprzestanie przetwarzania danych osobowych posiadaczy kart M. bez podstawy prawnej, tj. bez zgody na przetwarzanie ich danych osobowych przez B. S.A. w ramach programu M., w terminie dwóch miesięcy od dnia, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczna.
II. W pozostałym zakresie postępowanie umarzam.

U z a s a d n i e n i e

Inspektorzy upoważnieni przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, przeprowadzili w B. S.A., zwanej dalej „Spółką”, kontrole zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami o ochronie danych osobowych (sygn. […] i […]), tj. ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1182 z późn. zm.), zwaną dalej „ustawą”, i rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych (Dz. U. Nr 100, poz. 1024), zwanym dalej „rozporządzeniem”. Zakresem kontroli objęto przetwarzanie przez Spółkę danych osobowych osób korzystających z programu M.

W toku kontroli odebrano od Prezesa Zarządu Spółki i pracowników Spółki ustne wyjaśnienia, skontrolowano systemy informatyczne oraz dokonano oględzin pomieszczeń, w których odbywa się przetwarzanie danych osobowych. Stan faktyczny został szczegółowo opisany w protokołach kontroli, które zostały podpisane przez Prezesa Zarządu Spółki.
Na podstawie zgromadzonego podczas ww. kontroli materiału dowodowego ustalono, że w procesie przetwarzania danych osobowych Spółka, jako administrator danych, naruszyła przepisy o ochronie danych osobowych poprzez:

  1. Przetwarzanie bez podstawy prawnej danych osobowych posiadaczy kart M. (dalej: „karta)”, to jest bez wyrażenia przez te osoby zgody na przetwarzanie ich danych przez Spółkę w ramach programu M. (art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy).
  2. Nierealizowanie wobec niektórych z posiadaczy kart M. obowiązku informacyjnego, o którym mowa w art. 24 ust. 1 ustawy o ochronie danych.
  3. Niezastosowanie kryptograficznej ochrony danych przesyłanych w sieci publicznej podczas rejestracji, logowania, wprowadzania oraz modyfikacji danych użytkowników platformy „A” (art. 36 ust. 1 ustawy).

W związku z powyższym Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy. Jednocześnie Spółka została poinformowana o prawie czynnego udziału w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzenia się co do zebranych w toku kontroli dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.GIODO

Z wyjaśnień złożonych przez pełnomocnika Spółki (pełnomocnictwo w aktach sprawy) pismami z dnia […] maja 2015 r., […] maja 2015 r. i […] czerwca 2015 r. wynika, iż Spółka stoi na stanowisku, że nie jest administratorem danych osobowych posiadaczy kart M. Administratorem tych danych jest klient (pracodawca). Pełnomocnik Spółki wskazał m.in., że:

  1. Spółka nie decyduje, jakiemu konkretnie użytkownikowi klient zdecyduje się zaoferować członkostwo w programie M. Spółka oferuje karty uprawniające do korzystania z usług partnerów, ale to nie ona decyduje, które dane będą przetwarzane, ponieważ decyzja w tym zakresie należy do klienta i użytkownika.
  2. Zakres danych osobowych, niezbędny do realizacji umowy, jest nie tyle narzucony przez Spółkę, ile wynika z celu, do realizacji którego dane zostają powierzone przez pracodawców. Dane osobowe powierzane Spółce są niezbędne dla wykonania zadania zleconego przez pracodawcę.
  3. Trudno zgodzić się z argumentem Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, jakoby rozliczanie ilości wizyt między Spółką a jej partnerami (podmioty zarządzające obiektami sportowymi) było tylko w interesie Spółki i świadczyło o tym, że dane osobowe przetwarzane są dla celu wyznaczonego przez Spółkę. Trudno wyobrazić sobie bowiem, aby jakikolwiek klient Spółki zgodził się na brak weryfikacji wykorzystanych przez swoich pracowników wizyt, zwłaszcza kiedy ma to wpływ na warunki finansowe umów. Także nie jest pożądane ze strony pracodawcy, aby np. karta nieimienna była wykorzystywana przez więcej niż jedną osobę, czyli pracownika. Ta kwestia także jest weryfikowana na rzecz klientów (pracodawców).
  4. Zmieniono treść umów o świadczenie usług oraz zmieniono procedury obowiązujące w tym zakresie w Spółce tak, iż obecnie klienci mają pełen dostęp do danych osobowych użytkowników karty M.

Do pisma z […] maja 2015 r. załączono m.in. formularz zmienionej umowy o świadczenie usług zawieranej przez Spółkę z klientami.

W piśmie z dnia […] czerwca 2015 r. poinformowano również, iż administratorem danych przetwarzanych w ramach programu Mu. jest M. Sp. z o.o. sp.k. Ponadto, pismem z dnia […] czerwca 2015 r. wyjaśniono, iż w dniu […] stycznia 2015 r. Spółka zawarła z T. Sp. z o.o. sp. k. (obecnie M. Sp. z o.o. sp. k.) umowę rozporządzającą oraz cesji praw i obowiązków, na mocy której z dniem […] marca 2015 r. nastąpiło przeniesienie na M. Sp. z o.o. sp. k. składników majątkowych, w tym m.in. bazy danych użytkowników programu Mu. Do ww. pisma załączono kopię umowy, o której mowa powyżej.

Po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego zebranego w sprawie Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zważył co następuje:

Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie dotyczących jej danych.
Jak ustalono w toku kontroli, Spółka prowadzi program M., w ramach którego oferuje pracodawcom (klientom Spółki) możliwość skorzystania przez ich pracowników oraz osoby wskazane przez tych pracowników (osoby towarzyszące i dzieci) z programu dostępu do obiektów sportowych partnerów B. S.A.

Klienci (pracodawcy) zawierają ze Spółką umowę o świadczenie usług, której przedmiotem jest świadczenie usług na rzecz pracowników klienta w ramach programu korzyści pracowniczych przez partnerów Spółki oraz Spółkę.

Należy zauważyć, że istotą programu M. jest to, że posiadacze kart M. w pełni dobrowolnie decydują o sposobie korzystania z produktów i usług oferowanych przez Spółkę w ramach tego programu. To pracownicy klientów Spółki decydują, czy chcą przystąpić do tego programu oraz czy chcą, aby inne osoby (określone jako osoby towarzyszące i dzieci) również korzystały z tych produktów i usług. Pracodawca nie może udostępnić Spółce danych tych osób bez ich wiedzy i zgody.

Z definicji administratora danych, określonej w art. 7 pkt 4 ustawy, zgodnie z którym ilekroć w ustawie jest mowa o administratorze danych – rozumie się przez to organ, jednostkę organizacyjną, podmiot lub osobę, o których mowa w art. 3, decydujące o celach i środkach przetwarzania danych osobowych, wynika, iż decydując o celach i środkach przetwarzania tych danych w przypadku ich powierzenia, nie może być on ograniczony zgodą osoby, której dane dotyczą. Tym samym uznać należy, że klient nie może powierzyć Spółce przetwarzania danych posiadaczy kart M. w ramach umowy powierzenia, o której mowa w art. 31 ustawy, gdyż przetwarzanie tych danych jest uzależnione właśnie od zgody osób, których one dotyczą.

Należy bowiem jeszcze raz podkreślić, że instytucja powierzenia przetwarzania danych osobowych podmiotowi trzeciemu polega m.in. na tym, iż nie jest wymagane uzyskanie zgody osoby, której dane dotyczą, na powierzenie jej danych. Powierzenie przetwarzania danych osobowych nie wymaga również informowania osób zainteresowanych o takiej czynności, zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 2 lub art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Wynika to z faktu, że zgodnie z art. 7 pkt 6 ustawy podmiot, któremu powierzono przetwarzanie danych osobowych nie jest traktowany, jako odrębny „odbiorca” danych. A zatem z uwagi na to, iż klient jedynie za wiedzą i zgodą może udostępnić Spółce dane pracowników, osób towarzyszących i dzieci, którzy chcą skorzystać z usług Spółki, nie może to się odbywać w drodze umowy powierzenia Spółce przetwarzania danych przez klienta, o której mowa w art. 31 ustawy o ochronie danych osobowych.

Zauważyć należy, iż pracodawca przetwarza dane osobowe pracowników w zakresie i celu niezbędnym dla wykonania ciążących na nim obowiązków wynikających ze stosunku pracy. A zatem, jako administrator danych może jedynie w tym celu powierzyć innemu podmiotowi przetwarzanie tych danych. Umożliwienie natomiast pracownikowi uczestnictwa w zajęciach sportowych w ramach programu M. nie należy do takich obowiązków.

Jednocześnie na podstawie materiału dowodowego należy stwierdzić, iż to Spółka decyduje o celach i środkach przetwarzania danych posiadaczy kart M. Klient co prawda posiada swobodę wyboru, czy karty będą imienne czy też na okaziciela, jednakże w przypadku, gdy zdecyduje się na karty imienne, to Spółka określa jaki zakres danych osobowych jest niezbędny dla wystawienia takich kart. Jeżeli klient natomiast zdecyduje się na karty na okaziciela, nie dochodzi do przetwarzania danych osobowych przez Spółkę.

Ponadto z materiału dowodowego wynika jednoznacznie, iż brak jest uzasadnienia, aby klient (pracodawca) pozyskiwał od Spółki informacje, w jaki sposób zgłoszeni przez niego użytkownicy kart M. korzystają z usług oferowanych w ramach programu M. W przypadku bowiem kart imiennych opłatę za korzystanie z programu M. w określonej w umowie wysokości uiszcza: klient; klient wspólnie z posiadaczem karty; lub sam posiadacz karty. Stosownie do postanowień umowy o świadczenie usług (§ […], […] i […] w związku z załącznikami nr […], nr […] i nr […]), koszt dostępu ponoszony przez klienta lub posiadacza karty na rzecz Spółki jest określony kwotą określoną w tej umowie, uiszczaną za okres jednego miesiąca w złotych polskich od każdego z uczestników programu M. Jak wynika z treści umowy, ww. koszty są niezależne od sposobu (ilości wizyt posiadaczy kart w obiektach sportowych) w jaki uczestnicy korzystają z obiektów sportowych w ramach tego programu. Jak wynika z powyższego, wbrew twierdzeniu pełnomocnika Spółki, dane o sposobie korzystania z programu M. w żaden sposób nie wpływają na warunki finansowe umów zawartych przez klientów ze Spółką. Rola klienta sprowadza się do poinformowania Spółki, jakie osoby wyraziły wolę uczestnictwa w programie M. oraz ponoszenia lub nie części lub całości kosztów udziału tych osób w programie M.

Spółka natomiast płaci partnerom, do których należą obiekty sportowe objęte programem M., od ilości wizyt posiadaczy kart. Tym samym w interesie Spółki (a nie klientów) jest, aby z karty imiennej korzystali wyłącznie ich posiadacze, ponieważ korzystanie z tej karty przez inne osoby niż jej posiadacz podnosiłoby koszt jej użytkowania ponoszony przez Spółkę na rzecz jej partnerów, a jak wskazano wyżej, opłata za korzystanie z karty ponoszona przez klienta lub posiadacza karty jest stała, niezależna od powyższych okoliczności. Wynika to też wprost z treści „Regulaminu korzystania z kart w ramach programu”, stanowiącego załącznik nr […] do umowy o świadczenie usług w ramach programu M. Zgodnie z pkt […] Regulaminu karta M. jest kartą imienną i nie może być udostępniana innym osobom. Przedstawiciel Spółki (kontroler) lub pracownik partnera są upoważnieni do weryfikacji karty z dokumentem tożsamości oraz do zatrzymania karty użytkowanej niezgodnie z jej przeznaczeniem lub postanowieniami Regulaminu (pkt […] Regulaminu). Niezbędna jest zatem weryfikacja przez partnerów Spółki tożsamości posiadaczy kart zamierzających skorzystać z ich usług w ramach programu M., co jest równoznaczne z przetwarzaniem danych tych osób w celu określonym przez Spółkę, to jest zapewnieniem, aby z karty korzystał wyłącznie jej posiadacz.

Nie można również uznać za słuszne wprowadzenie przez Spółkę (po wszczęciu postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie) możliwości kontrolowania przez klientów Spółki sposobu, w jaki użytkownicy karty korzystają z programu M., tj. daty i czasu oraz miejsca użycia karty, co oznacza informację, kiedy i z jakiego obiektu sportowego korzystał użytkownik karty. Z materiału dowodowego zebranego w toku niniejszego postępowania, jak już wskazano powyżej, wynika, iż udostępnianie klientom Spółki tego rodzaju informacji nie jest w żaden sposób uzasadnione. Należy tu przypomnieć, iż użytkownikiem karty jest: pracownik, osoba towarzysząca oraz dziecko, przy czym pracownik to nie tylko osoba fizyczna zatrudniona na podstawie umowy o pracę, ale również osoba fizyczna współpracująca z klientem na podstawie umowy zlecenia, umowy o dzieło, umowy o współpracę, umowy o świadczenie usług lub innej umowy cywilnoprawnej o zbliżonym skutku prawnym (§ […] ust. […] pkt […] umowy o świadczenie usług). Należy zatem podkreślić, że brak jest uzasadnienia, aby klient (pracodawca) miał dostęp do powyższych informacji, gdyż może to naruszać prywatność tych osób.

Zauważyć również należy, iż fakt (podnoszony przez pełnomocnika Spółki), że w umowie pomiędzy podmiotami wskazano jeden z podmiotów jako administratora danych a drugiego jako podmiot, któremu zgodnie z art. 31 ustawy powierzono przetwarzanie danych, nie przesądza o tym, kto rzeczywiście jest administratorem tych danych. Zgodnie z definicją określoną w art. 7 pkt 4 ustawy administratorem danych osobowych jest ten, kto decyduje o celach i środkach. Tak więc, jeżeli zarówno z innych postanowień umowy jak i samego procesu przetwarzania danych wynika, iż podmiot wskazany w umowie jako ten, któremu powierzono przetwarzanie danych, w rzeczywistości decyduje o celach i środkach, należy uznać iż administratorem danych jest właśnie ten podmiot.

Wobec powyższego Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych stanął na stanowisku, iż to Spółka jest administratorem danych posiadaczy kart M. Z uwagi natomiast na to, iż tylko niektórzy z posiadaczy kart M. wyrażają zgodę na przetwarzanie ich danych osobowych przez Spółkę, jako administratora tych danych, uznać należało, iż w przypadku pozostałych posiadaczy kart M., którzy takiej zgody nie udzielili, Spółka nie legitymuje się przesłanką, o której mowa w art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy, uprawniającą do przetwarzania ich danych osobowych.
Należy tu zauważyć, iż Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 1 grudnia 2009 r. (sygn. I OSK 227/09) podzielił stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, iż administratorem danych użytkowników imiennych przedpłaconych kart płatniczych był bank, a nie pracodawca, który jako posiadacz tych kart decydował, którzy z pracowników będą korzystać z tych kart. Jak Sąd wskazał, cele i środki przetwarzania danych osobowych objęte były w tym przypadku decyzją Banku, a nie pracodawcy.

Stosownie natomiast do art. 105 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. Przesłanką umorzenia postępowania, na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. jest bezprzedmiotowość postępowania „z jakiejkolwiek przyczyny”, czyli z każdej przyczyny powodującej brak jednego z elementów materialnego stosunku prawnego w odniesieniu do jego strony podmiotowej lub przedmiotowej (wyrok NSA z 21 stycznia 1999 r. SA/Sz 1029/97).

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych uznał, iż z uwagi na to, że w toku postępowania administracyjnego Spółka nie przedstawiła żadnych dowodów na to, iż legitymuje się podstawą prawną do przetwarzania danych osobowych, tj. zgodą na przetwarzanie danych posiadaczy kart M. (pracownicy, osoby towarzyszące i dzieci), uznając, że nie jest ich administratorem danych, za niezasadne należy zatem uznać nakazanie dopełnienia przez B. S.A. obowiązku informacyjnego, o którym mowa w art. 24 ust. 1 ustawy w stosunku do tych osób. Mając na uwadze powyższe należało umorzyć wobec Spółki postępowanie administracyjne w tym zakresie. Należy jednak wskazać, iż w przypadku, gdyby Spółka pozyskała podstawę prawną do przetwarzania danych osobowych wyżej wymienionych osób, to powinna ona spełnić wobec nich obowiązek informacyjny, o którym mowa w art. 24 ust. 1 ustawy.

Ponadto z wyjaśnień złożonych przez stronę, obecnie administratorem danych przetwarzanych w ramach programu Mu. jest M. Sp. z o.o. sp. k. Tym samym uznać należy, iż postępowanie w związku z uchybieniem w procesie przetwarzania danych polegającym na niezastosowaniu przez B. S.A., jako administratora danych, kryptograficznej ochrony danych przesyłanych w sieci publicznej podczas rejestracji, logowania, wprowadzania oraz modyfikacji danych użytkowników platformy „A”, należy uznać za bezprzedmiotowe.

Mając powyższe na uwadze, w tym stanie faktycznym i prawnym, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych rozstrzygnął jak w sentencji.

Na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych oraz art. 129 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, strona niezadowolona z niniejszej decyzji może zwrócić się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (adres: ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa) z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, w terminie 14 dni od dnia doręczenia niniejszej decyzji.
W razie niewykonania decyzji w terminie zostanie wobec podmiotu zobowiązanego do jej wykonania wszczęte postępowanie egzekucyjne na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2005 r. Nr 229, poz. 1954 z późn. zm.).