Nowe technologie – Internet rzeczy

Co kryje się pod pojęciem „Internet rzeczy”? Czy jest to zjawisko wyłącznie lansowane przez portale społecznościowe? Jakie konsekwencje z wszechobecnego Internetu rzeczy płyną dla przeciętnego Kowalskiego? Czy inteligentne samochody, lodówki inny sprzęt AGD lub RTV śledzi nas? Jak w tym przypadku chronić nasze prawo podstawowe jakim jest prywatność? Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Postęp technologiczny, ogromna liczba urządzeń podłączonych do Internetu, systematyczny wzrost liczby użytkowników Internetu skłonił mnie do przeanalizowania tych procesów pod kątem ich wpływu na nasze życie, a w szczególności na ochronę naszej prywatności.
15 maja 2015 r. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie odbyła się VII konferencja naukowa „Bezpieczeństwo w Internecie: Internet Rzeczy. Bezpieczeństwo Smart City”. Jakie wnioski płyną z tego wydarzenia? Internet rzeczy nieubłaganie wkracza w każdą sferę życia. Oddziaływanie na prawo telekomunikacyjne, prawo energetyczne, prawo lotnicze, prawo medyczne, monitoring to tylko niektóre z zagadnień jakie przewijały się podczas obrad.

Geneza i definicja

Koncepcję „Internet of Things” stworzył brytyjski przedsiębiorca i twórca start-upów – Kevin Ashton. Ideę tę sformułował w 1999 roku w celu opisania systemu, w którym świat materialny komunikuje się z komputerami (wymienia dane) za pomocą wszechobecnych sensorów[1].

Na wstępie warto zauważyć, że istnieje wiele definicji Internetu rzeczy. Podczas wystąpienia wprowadzającego do sesji „Noc Architektów- Zawsze przed północą. Internet rzeczy-pojęcie, istota, metody projektowania, zagrożenia i szanse”[2] Zastępca Europejskiego Inspektora Ochrony Danych Osobowych dr Wojciech Wiewiórowski wskazał, że pod pojęciem Internetu rzeczy należy rozumieć rozwiązania służące do zdobywania informacji, przetwarzania informacji, automatycznego dzielenia się informacjami pochodzącymi z różnych zasobów ( z sensorów, z urządzeń, które nosimy ze sobą oraz z maszyn).

Czym jest Internet rzeczy dla zwykłego człowieka i na czym to wszystko polega? Jako przykład można omówić „inteligentną lodówkę”, którą poprzez odpowiednie czujniki sprawdza datę ważności produktów w niej przechowywanych i informuje nas (wysyłając wiadomość tekstową), że np. kończy się data ważności jogurtu. Wydaje się to być genialnym rozwiązaniem z jednym małym zastrzeżeniem. Lodówka „wie” jakie produkty kupujemy i w ten sposób tworzy profil naszej osoby jako konsumenta. Następnie takie informacje mogą być sprzedawane przez producenta lodówki do sieci sklepów. W efekcie nie tylko otrzymamy informacje, że jogurt jest przeterminowany ,ale jednocześnie zostaniemy poinformowani, że kolejny możemy kupić w sklepie XYZ gdzie została przygotowana super oferta na jogurty.

Ochrona prywatności, ochrona danych osobowych

         Kilka ogólnych słów dotyczących ochrony prywatności. Zagadnienie to jest kluczowe w kontekście zagrożeń płynących z Internetu rzeczy. Jak należy rozumieć naruszenie prywatności w aspekcie rozbudowanego Internetu rzeczy? Chodzi tu głównie o niepewność użytkowników co do tego w jaki sposób ich dane będą wykorzystywane i niepewność tych, którzy tworzą rozwiązania (twórcy urządzeń, twórcy systemów operacyjnych, twórcy aplikacji oraz użytkownicy) odnośnie ich ewentualnej odpowiedzialności. To tylko niektóre wątpliwości, które przychodzą mi na myśl.

Bardziej szczegółowy, rozbudowany katalog zagrożeń wskazał w swoim wystąpieniu dr Wojciech Wiewiórowski. Do najczęściej spotykanych zaliczył on:

  1. Problemy z dostosowaniem przetwarzania danych osobowych do obowiązujących przepisów,
  2. Sieci ad hoc- urządzenia, które co do zasady nie miały być ze sobą powiązane wchodzą ze sobą w interakcje wymieniając dane na temat np. naszych zachowań i tworząc tym samym profil naszej osoby.

Kolejnym problemem jest niejednoznaczność informacji. Zadajmy sobie pytanie kto jest administratorem danych w kontekście Internetu rzeczy? Powiem mało precyzyjnie, ale to zależy….. Po pierwsze będzie to osoba, która stworzyła systemy informacyjne przetwarzające informacje i nimi zarządza. Ale to nie załatwia sprawy do końca. W przypadku Internetu rzeczy mamy z do czynienia z wyraźnym rozróżnieniem tego:

  • Kto stworzył system;
  • Kto stworzył urządzenia;
  • Kto zarządza informacją;
  • Kto jest użytkownikiem;

W aspekcie Internetu rzeczy przed szereg wysuwają się zasady Privacy by Desing[3], czym więc należy pamiętać projektując system przetwarzania danych

  • podejście proaktywne, nie reaktywne i zaradcze, nie naprawcze – pamiętajmy o tym aby kwestie związane z ochroną danych osobowych uregulować na początku procesu przetwarzania danych, a nie w jego trakcie;
  • prywatność jako ustawienie domyślne- ważnym postulatem jest więc potrzeba uwzględnienia jak najdalej posuniętych zabezpieczeń prywatności w ustawieniach domyślnych (początkowych) takiego systemu;
  • prywatność włączoną w projekt- zasady podstawowe prywatności w fazie projektowania mają umożliwić włączanie ochrony prywatności w samo tworzenie projektu;
  • pełną funkcjonalność rozumianą jako osiąganie sumy dodatniej, a nie sumy zerowej- prawidłowo zastosowane określają bowiem, w jaki sposób proaktywnie uczynić prywatność domyślnym sposobem działania w organizacji przy jednoczesnym utrzymaniu pełnej funkcjonalności;
  • ochronę prywatności od początku do końca cyklu życia informacji- dążenie do osiągnięcia wymaganego efektu (np. odpowiedniego poziomu ochrony prywatności) w konkretnym momencie na osi czasu;
  • transparentność – oznacza przejrzystość całego procesu pod kątem sposobów przetwarzania danych osobowych. Transparentność ma być docelowo integralną częścią procesu przetwarzania;
  • poszanowanie dla prywatności użytkowników- kwestie prywatności i ochrony danych powinny być uwzględniane w całym cyklu technologicznym i cały czas powinny być odpowiednio zabezpieczone.

Dobrymi praktykami w tym zakresie są audyty, analizy ryzyka, oceny zagrożeń, zarządzanie ryzykiem czy certyfikacja.

         Podsumowując. Zastosowanie przedmiotów rzeczy musi mieć przede wszystkim sens i przynosić korzyści osobom i całemu społeczeństwu[4]. Problem jaki się tu pojawia związany jest z tym ,że dane zbierane przez przedmioty są łatwo dostępne i przechowywane. Co dziwne nie istnieje jeszcze oprogramowanie w pełni zabezpieczające nieuprawniony dostęp do przedmiotów. Konsekwencje związane z nieuprawnionym dostępem są niezliczone.

         Rekomendacji w tym zakresie wydaje się być wiele. Po pierwsze zwiększona świadomość użytkowników przedmiotów wysuwa się przed szereg. Kompleksowa wiedza na temat urządzenia, ich funkcjonalność powinny być wskazane w sposób jasny, przejrzysty i zrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego. Zapisy prawne, rozbudowane na szeroką skalę działania legislacyjne wydają się nie mieć sensu. Postęp technologiczny rozwija się w zastraszającym tempie. Prawo wydaje się mu nie nadążać. Z mojego punktu widzenia najlepszym rozwiązaniem jest uświadamianie społeczeństwa o skutkach i zagrożeniach płynących z Internetu rzeczy. Liczne akcje, szkolenia, rozbudowane i wyczerpujące informacje na temat przedmiotów wydają się być kluczem do sukcesu.

Ważne! Im więcej danych przetwarzamy tym większa jest odpowiedzialność tego, kto te dane przetwarza

         Postulaty, o których wspomniałam wyżej odnajdują także odzwierciedlenie w konkluzjach przyjętych przez Rzeczników Ochrony Prywatności. Po analizie wydanych oświadczeń oraz raportów sformułowałam jedną tezę. Im więcej danych przetwarzamy tym większa jest odpowiedzialność tego, kto te dane przetwarza. Mam nadzieje, że postulat ten nie jest wyłącznie utopią…

Dla osób zainteresowanych problematyką Internetu rzeczy zachęcam do lektury opinii przygotowanej w 2014r. przez Grupę Roboczą art. 29[5]. Opinia ta rysuje cały obraz stawiając konkretne pytania konkretnym użytkownikom całego procesu informacyjnego.

[1] http://iab.org.pl/wp-content/uploads/2015/09/Raport-Internet-Rzeczy-w-Polsce.pdf

[2] Wystąpienia dostępne pod adresem- https://www.youtube.com/watch?v=fK6kj6KbHOk

[3] Dr Wojciech Wiewiórowski. Zastępca Europejskiego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Przetwarzanie danych w Internecie rzeczy – aspekty prawne. VII Konferencja Bezpieczeństwo w Internecie pt. „Internet rzeczy”. Bezpieczeństwo Smart City. Warszawa, 15.05.2015r. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

[4] Dr inż. Wacław Iszkowski. Rzecz o Internecie rzeczy. VII Konferencja Bezpieczeństwo w Internecie pt. „Internet rzeczy”. Bezpieczeństwo Smart City. Warszawa, 15.05.2015r. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

[5] Opinia 8/2014 w sprawie ostatnich postępów w dziedzinie Internetu przedmiotów, 16 września 2014r.